SUPERPARKIET - MILLENNIUM Leasing 3:2 (2:2)
PÓŁFINAŁ o miejsca I-IV
Krok do sukcesu
Już tylko jeden mecz dzieli debiutującą w naszych rozgrywkach ekipę SUPERPARKIETU od triumfu w ELIT I lidze. W półfinale mistrzowie fazy grupowej pokonali MILLENNIUM LEASING 3:2 i czekają na swojego rywala w wielkim finale.
SUPERPARKIET do meczu przystąpił bez etatowego bramkarza, Grzegorza Silnickiego, który doznał urazu. Pod jego nieobecność rękawice przywdział Michał Dębski, czyli popularny „Szwagier”. Na początku nie miał zbyt wiele pracy, bo jego koledzy szybko przejęli inicjatywę na boisku. Efektem były dwa błyskawicznie strzelone gole, których autorami byli Bartosz Malinowski i Grzegorz Dudziak. Po kilku minutach do głosu doszli jednak zawodnicy MILLENNIUM LEASING. Zepchnęli rywali do defensywy i rozpoczęli ostrzał bramki „Szwagra”. Ten jeszcze przed przerwą skapitulował dwa razy, po uderzeniach Tomasza Rumniaka i Pawła Żbikowskiego. Na boisku przy ulicy Zbaraskiej zapachniało niespodzianką. O wszystkim miała zdecydować druga część meczu.
W przerwie w szeregach SUPERPARKIETU padło sporo mocnych słów, ale przyniosło to spodziewany efekt. W grze zespołu w zielonych trykotach pojawiło się więcej spokoju i opanowania. Wkrótce przyniosło to ze sobą kolejną bramkę. Tym razem Marcin Zalewski dostrzegł Daniela Matwiejczyka i dograł mu piłkę, a ten pokonał Macieja Kołakowskiego. Kolejne minuty znów zaczęły przypominać wydarzenia z pierwszej części spotkania. W grze SUPERPARKIETU brakowało nieco dokładności i zrozumienia, ale leasingowcy tym razem już tego nie wykorzystali. Musieli uznać wyższość rywala, ulegając 2:3 i tracąc szansę na zwycięstwo w rozgrywkach ELIT I ligi.
Zawodnik meczu: Michał Dębski [SUPERPARKIET]
Bramkarzem „Szwagier” nie jest, ale bez zarzutu poradził sobie z zadaniem, jakie w środę postawił przed nim los. Kilkukrotnie swoimi interwencjami udowodnił, że dałby sobie radę między słupkami. Kto wie, może szykuje się zmiana pozycji?
