Grupa Mistrzowska na start!
Tu nie ma kalkulowania. Tu nie ma spokojnej gry z masą sztuczek technicznych. Tu stawia się na twardą, męską grę i wyniki. Grupa Mistrzowska ELIT I Ligi powraca! Na start dwa zespoły, które są gwarancją świetnego widowiska i wielu bramek. MILLENNIUM Leasing podejmowali nieco osłabiony skład SUPERPARKIET.
Oba zespoły początek meczu potraktowały jako przestawienie się na granie na świeżym powietrzu i oddawały mnóstwo niecelnych strzałów. Biali byli bliżej zdobycia bramki, gdyż strzał Tomasza Rumniaka dopiero w ostatniej chwili został zablokowany. W końcu jednak dopięli swego. Tomasz odegrał do Mateusza Sieciechowicza, a ten dokręcił idealnie na dłuższy słupek! Po chwili na listę strzelców mógł wpisać się drugi z braci Sieciechowiczów, Tomasz, jednak tym razem jego strzał świetnie obronił (wyjątkowo stojący między słupkami) Michał Dębski. Seledynowi w końcu się obudzili, a gdy już to zrobili, to w dwie minuty potrafili wyjść na prowadzenie! Najpierw Piotr Pikulski popisał się idealnym podaniem do Jana Endzelma, a następnie jeszcze lepszym prostopadłym zagraniem do Sebastiana Orzoła zabłysnął Marcin Zalewski i do przerwy wygrywał zespół, który po fazie zasadniczej zajmował niższą pozycję.
Po przerwie Leasingowcy powinni co najmniej wyrównać. Powinni, ponieważ Tomasz Jaczyński trafił najpierw w poprzeczkę, a następnie w słupek! Piłka ewidentnie szukała kontaktu z siecią, ale to czego nie mogli jej dać zawodnicy Białych, zagwarantował jej Sebastian Orzoł, który dopadł do futbolówki w polu karnym, odegrał jeszcze do prawej strony, a tam z najbliższej odległości Krzysztof Morawski wyprowadził zespół na dwubramkowe prowadzenie… które w tej samej minucie stopniało! Obrona nie potrafiła zareagować na natychmiastowy atak Mateusza Sieciechowicza. I chociaż obie drużyny marnowały 100% okazje, to Mateusz dalej robił swoje i w 37. minucie wyprowadził zespół na prowadzenie! Najpierw zachował zimną krew, gdy przerzucił piłkę nad stojącym bramkarzem, a następnie dobijał z bliska.
To nie był jednak koniec spotkania. SUPERPARKIET na minutę przed końcem wyrównał! Piotr Pikulski znów popisał się doskonałym podaniem - tym razem wypuścił Krzysztofa Morawskiego na wolne pole i mieliśmy 4:4! Ostatnia minuta. Seledynowi powoli cieszą się z punktu, ale wtedy w pole karne wpada ON! Mateusz Sieciechowicz zostaje bohaterem spotkania i w ostatniej minucie dobija piłkę i daje MILLENNIUM Leasing pierwsze zwycięstwo w grupie Mistrzowskiej!
Zawodnik meczu: Mateusz Sieciechowicz [MILLENNIUM Leasing]
Po prostu najlepszy w tym spotkaniu. Zdominował obronę rywali i raz za razem nie dawał im szans. Gdyby nie on, to MILLENNIUM Leasing było by ciężko w tym spotkaniu o punkty.
