Grande MILLENNIUM!
Śmiało można powiedzieć, że spotkanie pomiędzy MILLENNIUM Leasing i PANDORA to hit sezonu zasadniczego. Dwie najlepsze ofensywy jak i defensywy. Ekipy z ogromnym doświadczeniem w elicie ELIT Ligi. Na 99% zwycięzca tego meczu będzie na szczycie tabeli po tej fazie rozgrywek.
Pierwsza połowa to walka na całego. Najlepsi, na ten moment, zawodnicy w ELIT I Lidze nie planowali oddać pola gry nawet na moment, więc pierwsze 10 minut to przeciągnie liny pomiędzy obiema ekipami. Naturalnie nie brakowało akcji ofensywnych. Po stronie Białych koszul jak zwykle główną strzelbą był Mateusz Sieciechowicz. Trzeba jednak przyznać, że albo był piekielnie nieskuteczny, albo wyśmienicie w bramce zachowywał się Tomasz Pietrzak. Po drugiej stronie także nie było zaskoczenia co do tego, kto królował w ataku. Jerzy Kilon po raz kolejny udowodnił, że przeżywa drugą młodość i raz za razem wyprzedza młodszych od siebie rywali. Pierwsza bramka padła jednak po olbrzymim błędzie obrony i świetnym przejęciu. Krzysztof Cegiełka (imponujący przygotowaniem do tego meczu), przejął piłkę przed pole karnym i odegrał do niepilnowanego Jerzego, który z najbliższej odległości nie dał szans bramkarzowi. A już sześć minut później było 2:0! Błyskotki były w natarciu i doskonale pokazała to akcja Mateusza Grzędy. Lekkim balansem ciała zgubił krycie, przebiegł pół boiska i uderzył nie do obrony! MILLENNIUM nie planowali się poddać i natychmiast odpowiedzieli. Mateusz Sieciechowicz odegrał do niepilnowanego Pawła Żbikowskiego, a ten z najbliższej odległości zmniejszył stratę.
Chociaż przez większość pierwszej połowy dominowała ekipa PANDORA, to w drugiej połowie na boisku dzielili i rządzili zawodnicy w Białych koszulkach. Już w pierwszej akcji po wznowieniu Mateusz i Tomasz pokazali, że wszystko zostaje w rodzinie, gdy grając właściwie na pamięć, rozklepali rywali, a ten pierwszy nie dał szans bramkarzowi. Jeszcze po tej bramce świetną sytuację miały Błyskotki i Michała Kaletę dopiero w ostatniej chwili powstrzymał Artur Stróżewski, a Mateusz Grzęda pewnie wykorzystał karnego. Jednak co z tego, skoro w między czasie Leasingowcy dołożyli aż pięć trafień! Raz za razem wchodzili w obronę rywali niczym dzik w agrest! Ostatni gol meczu najlepiej pokazuje, w jakiej formie się teraz znajdują. Tomasz Jaczyński zagrał niesamowite podanie przez 3/4 boiska do Macieja Kołakowskiego, który z najbliższej odległości przypieczętował trzy punktu i niemal pewne pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym.
Zawodnik meczu: Mateusz Sieciechowicz [MILLENNIUM Leasing]
Mógł i powinien trafić więcej razy. Jednak od czego ma tak kapitalnie grająca drużynę? Mateusz tym razem ograniczył się do dwóch trafień i wolał zając się rozgrywaniem piłki pomiędzy kolegami.
