Futbol totalny
Golami, które padły tylko w tym meczu można by obdarować większość rozgrywanych spotkań w tej kolejce. Patrząc na wynik, pytanie: „jak?” samo ciśnie się na usta. Odpowiedź jest prosta i leży w jednym prostym słowie – ambicja.
Naprzeciw siebie stanęły dwie drużyny, które umiejętnościami przewyższają zapewne większość klubów z naszej Ekstraklasy. DEUTSCHE BANK od początku uderzyło z wysokiego C. Już w 2. minucie Kamil Modzelewski zdobył swojego setnego gola w naszych rozgrywkach, a był to dopiero początek koncertu jaki dał on i cały niebieski skład. Bankowcy atakowali, grali efektownie i budowali swoją przewagę nad przeciwnikiem, co jednak nie oznacza, że zawodnicy DELL bezradnie patrzyli na poczynania rywali. Jednak do końca pierwszej połowy Sebastian Kuśmirek zachował czyste konto, gdy tymczasem jego kolega po fachu aż pięciokrotnie zmuszony był do wyjmowania piłki z siatki. Koncert Niebieskich nie ucichł w drugiej połowie, a wręcz grał głośniej. Zawodnicy z Alei Jerozolimskich zaczęli znajdować sposób na goalkeepera rywali. Mecz stał się przeplatanką, a piłka przenosiła się spod jednego pola karnego na drugie. Oba zespoły skupiły się na ataku przez co zapominały o obronie. Futbol totalny, choć trzeba przyznać, że panowie z obu teamów cały czas grali z głową, szukając podania do partnera zamiast zapędzać się w wariackie rajdy. Strach myśleć ile goli padłoby, gdyby to starcie trwało dłużej, ostatecznie nasz licznik zatrzymał się na wyniku 11:5.
Takie spotkania ukazują całe piękno naszej biznesowej ligi, w której nikt nie kalkuje, że taki, a nie inny wynik nas zadowala. Obie ekipy od początku do końca grały na najwyższych obrotach.
Zawodnik meczu: Kamil Modzelewski
Pomimo tego, że cały skład w niebieskich koszulkach grał dzisiaj jak na skrzydłach to ich rdzawowłosy napastnik dał jasny i prosty sygnał: walczę o koronę! Nie zapominał też o kolegach, o czym świadczą 4 asysty.
Damian Ambrochowicz
