DB i DELL na remis.
Takich emocji na boiskach przy Warszawiance nie było już dawno. Spotkały się bowiem ze sobą drużyny z samego czuba tabeli - DELL i DEUTSCHE BANK. Murawa - mimo że soczyście zielona - rozgrzana była do czerwoności. To jednak nie dziwi, gdy popatrzymy o co obie ekipy walczą, a cel od początku jest dla nich jasny - podium ELIT Ekstraklasy. DEUTSCHE BANK posmakowało już ligowego "pudła" w zeszłym sezonie. "Bankowców" wyprzedzili wówczas jedynie ekipy BUMAR-u i MCS-u.
Arkadiusz Raczkowski i spółka nie mieliby nic przeciwko, by ten scenariusz powtórzyć i w tym sezonie. Z kolei DELL to beniaminek. Ale za to jaki ambitny i pewny swoich umiejętności! Toczył już wyrównane boje m.in. z BUMAR-em. Czemu nie mieliby zająć miejsca w pierwszej trójce? Czysto piłkarsko jak najbardziej ich na to stać. Dlatego we wtorkowy wieczór nie brakowało emocji - i to od samego początku.
Zaczęło się od szybkiego prowadzenia DELL-a - gola strzelił Paweł Mackiewicz . "Bankowcy" mogli szybko wyrównać, ale Wojciech Papiewski w 7. minucie w świetnym stylu obronił rzut karny. Ta sytuacja zemściła się na ekipa Błażeja Bartola, bo chwilę później perfekcyjnie kontrę wykończył doświadczony Mariusz Bocian. Ale co się odwlecze... W 19. minucie DEUTSCHE BANK z "wapna" już się nie pomylił. Tym razem do piłki podszedł wspomniany już Błażej i strzelił perfekcyjnie. "Bankowcy" złapali kontakt z "informatykami", a w przerwie namawiali się jak w drugiej połowie dorwać się do rywala. To udało się, ale tylko częściowo. DEUTSCHE BANK rzucił się do ataku niczym rozsierdzony lew, ukąsił rywala trzykrotnie, ale DELL nie chciał się tylko bronić i też strzelał gole - dwa z nich były autorstwa niesamowicie ambitnego tego dnia Tomasza Żylińskiego.
Walka o zwycięstwo toczyła się do ostatniej sekundy, ale mecz ostatecznie zakończył się sprawiedliwym remisem i podziałem punktów.
PW
