Powrót w dobrym stylu
Gwarancja wielu bramek. Tak w dużym skrócie można było zapowiedzieć spotkanie DELL i DEUTSCHE BANK. Co prawda padło ich mniej, niż się spodziewaliśmy, ale i tak zapewniły świetne widowisko. Bankowcy powrócili po krótkiej przerwie, ale oczywiście natychmiast do najwyższej ligi. Nie ma co się dziwić, to wciąż te same, znajome twarze.
Ofensywa pełną gębą. Już w 5. minucie byliśmy świadkami pierwszej bramki. Kamil Modzelewski uderzył tuż przy lewym słupku, piłka jeszcze odbiła się od „amelinium” i wpadła do siatki, nie dając nawet najmniejszych szans na interwencję. Chwilę później Piotr Dembiński zaliczył jednak interwencję sezonu - piszę to z pełnym przekonaniem. Arkadiusz Raczkowskie uderzył w samo okienko, piłka nie mogła lecieć lepszym torem. Piotr w tym momencie wykonał jeszcze jeden krok, po czym jak struna rzucił się i w ostatniej sekundzie przeniósł futbolówkę nad poprzeczką! Koledzy w ataku docenili świetną grę swojego bramkarza i zaatakowali jeszcze odważniej. O ile pierwszy strzał Mateusza Kocura został wybity z linii bramkowej (Sebastian Kuśmirek świetnie się wrócił), to przy następnej sytuacji obrona nie mogła nic zrobić. Tomasz Sawicki wrzucił z prawego skrzydła i o ile przy pierwszym strzale poradził sobie Mirek Grzegorek, to przy dobitce głową Mateusz nie dał szans na interwencję. To nie był jednak koniec goli w tej części gry. Kamil Modzelewski i Kamil Wojciechowski w końcówce pierwszej połowy dwukrotnie ukłuli rywali i na przerwę Pomarańczowi schodzili z dwubramkową stratą.
Niebiescy świetnie kończyli pierwsze 20 minut, a jeszcze lepiej rozpoczęli kolejne. W pierwszych dwóch akcjach drugiej połowy Kamil Modzelewski pokazał, że nie przypadkowo jest jednym z najbardziej zabójczych napastników w ELIT Lidze. Przy swojej czwartej bramce po prostu nie dał szans w pojedynku bark w bark i posłał piłkę obok bramkarza. Natomiast przy strzale Roberta Dębskiego cudowną asystą popisał się Sebastian Kuśmirek, który w ostatniej chwili odegrał mu idealnie na nogę. I to właściwie był koniec dobrej gry Bankowców. Potem grali niedokładnie, zbyt niecierpliwie i słabo w obronie (tu pretensje były kierowane zwłaszcza do jednego zawodnika). DELL to wykorzystał i w 28. minucie Tomasz Zieliński trafił z rzutu wolnego tuż przy słupku. Pomarańczowi mieli sporo pecha, gdyż Mateusz Kocur dołożył jeszcze dwie bramki, ale także zmarnował rzut karny. Do tego Mirek Grzegorek wybronił kilka niemal niemożliwych sytuacji i DEUTSCHE BANK po nerwowej końcówce zgarnia trzy punkty.
Zawodnik meczu: Mirek Grzegorek [DEUTSCHE BANK]
O ile w pierwszej połowie nie miał za dużo roboty, to w drugiej popisał się między słupkami. Obrona momentami mocno spała, dlatego Mirek musiał się wykazać i ze swego zadania doskonale się wywiązał.
