Bramkarskie piekło
Świetny mecz na zakończenie dnia rozegrały ze sobą zespoły Farmaceutów i Inżynierów. Starcie rozgrywane w niewiarygodnym tempie dostarczyło wiele emocji.
Już przed spotkaniem wybornie zapowiadała się rywalizacji między dwoma czołowymi bramkarzami naszej ligi - Jakubem Zielewiczem i Filipem Paczkowskim. Obaj zanotowali tyle samo interwencji, ale Kuba w ostatnich sekundach pierwszej połowy odskoczył Filipowi broniąc rzut karny wykonywany przez Kamila Tura. Mimo zmarnowania jedenastki Kamil dobrze będzie wspominał to spotkanie - zdobył 4 bramki i zanotował asystę, a piłka kleiła się do jego nogi jak nigdy. Wśród zawodników GE EDC zabłysnął także Damian Strzelec i Norbert Barszcz. Wśród graczy BAYER brylował Tomasz Magda, który miał czynny udział przy każdej z bramek. Gole specjalistów farmacji padały głównie po stałych fragmentach gry, po dwóch rzutach rożnych do siatki trafili Piotr Ułasik oraz Marcin Drozd.
Sprawiedliwie ten mecz powinien zakończył się remisem, ale jak wiemy futbol nigdy nie był i nie będzie sprawiedliwy.
Zawodnik meczu: Kamil Tur
Golleador Inżynierów już się rozkręcił, ciekawe czy utrzyma formę do końca sezonu.
Damian Ambrochowicz
