Zwroty akcji zakończone remisem
Farmaceuci, aby zając trzecie miejsce w tabeli musieli to spotkanie wygrać. Ostatni w tabeli zespół GE EDC walczył natomiast już tylko o swoje dobre imię.
Jak więc mógł zacząć się ten mecz? Od czterech goli BAYERU? I fakt w pierwszej połowie jedna z drużyn zdobyła cztery gole, ale… był to zespół Lotników. Projektanci najwyższej klasy silników do samolotów znokautowali rywali w pierwszej odsłonie. Grając prosty, ale przyjemny dla oka futbol szybko zyskali przewagę i rozstrzelali przeciwników. Gole rozłożyły się na cały zespół, nie ma tu jednego super snajpera. Trzeba jednak docenić wkład Norberta Barszcza, który najpierw rewelacyjnie dograł to wybiegającego na wolną pozycję Jacka Krzemińskiego, a chwilę później nie pozostawił bramkarzowi żadnych szans strzałem z rzutu karnego. To jednak tylko część jego zasług odnotowanych w statystykach. Norbert to prawdziwy lider tego zespołu, potrafi wziąć na siebie rozegranie akcji, przytrzymać piłkę, ale także jest świetnym szefem obrony. Wywołany już do tablicy Jacek, to filigranowy, ale za to niesamowicie szybki napastnik, który napsuł trochę krwi rywalom swoimi groźnymi strzałami. Z przodu wspiera go Alex Teixeira, który potrafi przytrzymać piłkę i zagrać tyłem do bramki.
Farmaceuci po takim początku, padli na deski, a sędzia już liczył. W pierwszych dwudziestu minutach udało się odpowiedzieć tylko jednym trafieniem i zapowiadało się na spektakularną wpadkę na zakończenie sezonu. Fioletowi nie mieli jednak zamiaru odpuścić, pokrzyczeli na siebie w przerwie i wrócili na boisko dużo bardziej zmotywowani. Sygnał do ataku dał Tomasz Magda. Ten doświadczony snajper ani na moment nie zwątpił w szanse swojej drużyny w tym meczu. Strzeleckie popisy rozpoczął od pięknego wkręcenie piłki z rzutu rożnego. Po chwili świetnie dograł do Daniela Suleja i rywalom została już tylko bramka przewagi. Najlepszy duet napastników Magda-Sulej siał w drugiej połowie zamęt wśród defensywy Lotników. Mogli jednak spokojnie grać, bo Rafał Iwan dbał o zabezpieczanie tyłów. Do remisu pięknym strzałem doprowadził Tomasz, ale dla Farmaceutów to było za mało. Po chwili dogodną sytuację wykorzystał Daniel. BAYER był w sytuacji trudnej jak pytania w „1 z 10”, ale udało mu się wyjść na prowadzenie. Reprezentanci lekarskiego potentata popełnili jednak kolosalny błąd, bo zamiast dobić rywala, cofnęli się do defensywy. Wówczas na dwie minuty przed końcem, wynik meczu na 5:5, po błyskawicznej kontrze ustalił Alex Teixeira.
IRGiT TGE najwięcej zyskuje na takim wyniku, Giełdowcy założą na szyję brązowe medale, a Farmaceutom zostaje wyciągnąć lekcje z tego spotkania.
Zawodnik meczu: Tomasz Magda [BAYER]
Dwa gole i dwie asysty, udział przy każdym golu w drugiej odsłonie, a twierdził: „źle mi się gra z kontuzją”
Damian Ambrochowicz
