Gorączka w końcówce
Plusy:
+Pierwsza połowa Chemików: Złotokrwiści rozegrali bardzo dobre kilkanaście premierowych minut, kiedy kilkukrotnie pokonali Tomka Pietrzaka i dyktowali warunki gry Kontenerowcom
+Początek drugiej połowy Granatowych: świetny początek, w którym Mistrzom udało się odwrocić rolę na boisku i zmusili Żółtych do gry pod ich dyktando
+Comeback Żółto-krwistych: pomimo gorszej sytuacji, głównie za sprawą Artura Prokopiuka stale zmniejszali swoją stratę i doprowadzili do nerwowej końcówki
Minusy:
-Wąska ławka Granatowych: Kontenerowcy byli zmuszeni do grania z jednym zmiennikiem - tę rolę musiał przyjąć rezerwowy bramkarz
-Dwa rzuty karne: oczywiście, o dwa za dużo
-Kilka nieprzyjemnych sytuacji w końcówce: atmosfera zaczęła robić się nerwowa i emocje udzieliły się niektórym zawodnikom
