Mistrzowie się nie poddają
To miał być ligowy hit w pełnym tego słowa znaczeniu. Na boisku spotkały się bowiem drużyny, które w zeszłych rozgrywkach rozstrzygnęły między sobą kwestię mistrzowskiego tytułu. Ale był to nie tylko rewanż za ostatni finał, ale i spotkanie mające realny wpływ na losy trwającego jeszcze sezonu.
Spekulacji i pytań było więc sporo, ale wszystko miało rozstrzygnąć się na boisku. I rozstrzygnęło się - w sposób efektowny, błyskotliwy, piłkarsko na najwyższym poziomie.
Pierwszą połowę można podsumować jednym słowem: strzelanina. Drużyny darowały sobie rozpoznanie rywala i piłkarskie szachy, wszak znają się jak łyse konie - od razu ruszyły więc do ataku. Kiedy w 2. minucie worek z bramkami rozwiązał Mateusz Kocur, dwie minuty później odpowiedział mu Radek Tomaszewski. Kiedy z kolei w 7. minucie trafienie na 2:1 zaliczył Piotr Kordula, niecałe 60 sekund później, ponownie za sprawą Mateusza, było już 2:2...
Ostatecznie pierwsza część gry zakończyła się wynikiem 6:4 dla PKO BP i była poniekąd odzwierciedleniem boiskowych wydarzeń. DELL starał się, rwał, ale "bankowcy" byli jednak krok-dwa przed nimi. Tym bardziej zdawał się to potwierdzać gol zdobyty w 23. minucie przez błyskotliwego tego dnia Piotra Kordulę. W tym momencie było już 7:4 i nie zapowiadało się na większą sensację - PKO BP było blisko rewanżu i utarcia nosa "informatykom".
A jednak! Od tego momentu Adama Wielgołaskiego (w pierwszej połowie dwa gole) dopadła tajemnicza niemoc. "Bankowcy" pudłowali w doskonałych okazjach, a ich rywale powoli zaczęli odrabiać straty. Krok po kroku, gol po golu, zaczęli zbliżać się do ekipy PKO. Kiedy w 36. minucie kontaktowego gola zdobył stojący przecież na bramce Wojtek Papiewski, on i jego koledzy uwierzyli, że ten mecz można jeszcze wygrać. Mało tego! Można go wygrać efektownie - i tak w przeciągu kolejnych czterech minut ustępujący mistrzowie zdobyli aż pięć bramek! Rywali w samej końcówce dwoma golami dobił Mateusz Kocur, co było zwieńczeniem jego znakomitego występu.
Któż by spodziewał się takiego finiszu? Dzięki takiemu rozstrzygnięciu ELIT Szóstki I Ligi zapowiada się niezwykle pasjonująco. Przed ostatnią kolejką trzy pierwsze drużyny mają po 18 punktów. Z ciekawością będziemy przyglądać się ostatniej serii spotkań. To ona rozstrzygnie losy mistrzowskiego tytułu!
Piotr Wesołowicz
