PKO BP wraca na właściwe tory
Lepszą pozycję startową przed tym meczem miał zdecydowanie DELL, który zgromadził dwa razy więcej punktów niż Bankowcy. PKO Bank Polski swój jedyny mecz wygrało w pierwszej kolejce, więc wola zwycięstwa była w tej drużynie o wiele większa, co jak się okazało zaważyło na losach spotkania.
Bankowcy wyszli na prowadzenie już w drugiej minucie spotkania, dając jasny sygnał: „albo zwycięstwo albo nic”. Po chwili na listę strzelców wpisał się Michał Krzysztoszek, to był silny cios, ale Komputerowcy po chwili skontrowali rywala. Dzięki dwóm bramkom najskuteczniejszego strzelca zespołu - Mateusza Kocura, na świetlnej tablicy widniał remis. Mateusz dał popis zwłaszcza przy drugim trafieniu, gdy udowodnił jednemu z obrońców, że jest silny jak tur - odebrał mu piłkę i pokonał Tomasza Zarębę. Był to jednak jedyny moment w tym starciu, gdy obie drużyny zrównały się golami, od tego momentu budowała się przewaga zawodników w białych strojach.
Gdy patrzy się na zespół PKO Banku Polskiego na myśl przychodzi team Legii Warszawy z czasów ich gry w Lidze Europejskiej, wtedy gdy na Łużnikach pokonali Spartak Moskwa. O sile ofensywnej decydował wówczas serbski duet - Danijel Ljuboja oraz Miroslav Radović. Drużyna z Puławskiej ma w swoich szeregach podobnych zawodników - Michał Krzysztoszek dzięki fenomenalnej bramkostrzelności oraz niezwykłej finezji w grze przypomina Ljuboję, który lubił oczarować publiczność, Mateusz Złotowski, dzięki swojej mądrości boiskowej i przeglądowi pola potrafi świetnie dograć do partnerów niczym Radović. Dodatkowo mamy także Pawła Tarsińskiego, który niczym Michał Żewłakow dowodzi blokiem defensywnym.
DELL na straty musi spisać swoją taktykę długich piłek zagrywanych z obrony wprost do wszędobylskiego Kocura. W drugiej połowie zbyt często próbowali takich zagrań, co przeciwnik łatwo czytał po czym wychodził z zabójczą kontrą. W tym starciu komputerowym specjalistom brakowało spokoju w rozgrywaniu akcji. Widoczny był brak Mariusza Bociana, który zawsze brał na siebie odpowiedzialność w kreowaniu gry ofensywnej.
PKO BANK POLSKI wskakuje teraz na siódme miejsce i z tej pozycji będzie starał się zaatakować pierwszą czwórkę. Niemożliwe? Jeśli będą grać tak rozważnie i skutecznie jak w tym starciu, mogą spokojnie napsuć krwi faworytom ligi.
Zawodnik meczu: Michał Krzysztoszek [PKO Bank Polski]
Popis strzeleckich umiejętności i pokaz technicznych sztuczek w jednym. Michał świetnie porusza się z piłką przy nodze będąc niemal nieuchwytnym dla defensorów.
Damian Ambrochowicz
