(vice)Mistrz poległ
Niezwykle zacięte spotkanie w meczu na szczycie ELIT Szóstki I Ligi. W hicie kolejki ekipa VERMARI pokonała drugą drużynę zeszłego sezonu PKO Bank Polski 4:2. Bohaterem spotkania był Dariusz Rolak.
Pomocnik VERMARI wbił tego dnia dwa kluczowe gole - najpierw w 9. minucie z rzutu karnego otworzył wynik spotkania, a na samym początku drugiej połowy pięknym płaskim strzałem z wolnego ponownie dał swojej drużynie prowadzenie. Warto w tym miejscu podkreślić sportową postawę zawodników PKO. Tylko dzięki ich uprzejmości i duchowi fair play Darek mógł w tym spotkaniu wystąpić. Gracz VERMARI ostatecznie okazał się katem swoich dobroczyńców, ale najważniejsze jednak, że wynik meczu rozstrzygnął się na murawie.
A spotkanie samo w sobie było pasjonujące. Zaczęło się od miażdżącej przewagi gospodarzy, którzy osaczyli pole karne i bramkę strzeżoną przez Roberta Zawardzina. Z czasem jednak do głosu doszli gracze PKO BP, a spotkanie wyraźnie wyrównało się.
Najciekawsze rozegrało się w samej końcówce. VERMARI, po wspomnianych już golach Darka Rolaka, do 35. minuty prowadziło 2:1, ale wynik był sprawą otwartą, tym bardziej, że Adam Wielgołaski i spółka z każdą minutą byli coraz bardziej groźni. Jednak to gracze VERMARI przed samą metą potrafili docisnąć pedał do podłogi. W 180 sekund zadali graczom PKO Banku Polskiego dwa bardzo bolesne ciosy, a padły one z rąk (a raczej - nóg) dwóch doświadczonych graczy - niezniszczalnego Piotra Ziętka i Przemka Tucina. "Bankowcy" nie poddawali się, w 40. minucie za sprawą wracającego do formy Adama Wielgołaskiego zdobyli drugiego gola, ale na więcej - zabrakło im czasu.
Zwycięstwo VERMARI było więc zasłużone, ale jego rozmiary nie oddają tego, jak wyrównane było to spotkanie. Ale czy mogło być inaczej skoro zagrały między sobą dwie drużyny, które mają w tym sezonie chęć na triumf w całych rozgrywkach?
Piotr Wesołowicz
