VERMARI przesądza losy mistrzostwa
Przed tym meczem aż trzy drużyny miały szansę na zdobycie mistrzowskiego tytułu, Okularnicy jednak wykorzystali okazję i przypieczętowali swój triumf w ELIT I Lidze.
VERMARI, żeby cieszyć się ze złota potrzebowało „jedynie” wygrać. Oczywiście zadanie to było łatwe na papierze, tymczasem spece od okularów stanęli twarzą w twarz z PKO Bank Polski, które marzyło, aby utrzeć im nosa. Bankowcy postawili swoim rywalom naprawdę nie łatwe warunki. To było spotkanie dla prawdziwych mężczyzn - intensywne, szybkie, ale także twarde, nikt nie zamierzał odstawiać nogi.
Strzelanie już w trzeciej minucie rozpoczął Adam Wielgołaski, jednak błyskawicznie odpowiedział mu Krzysztof Kaczor. Obie drużyny grały cios za cios. Gdy do sieci trafił Michał Krzysztoszek, Darek Rolak pięknym strzałem z rzutu wolnego potwierdził legendy krążące o jego lewej nodze. Po chwili Rolak dołożył kolejny celny strzał i wyprowadził zespół na prowadzenie, ale na sekundy przed przerwą wyrównał Wielgołaski.
Tuż po wznowieniu gry po raz drugi trafił Michał Krzysztoszek i wydawało się, że Bankowcy będą górą w tym meczu. Nic z tego. VERMARI zaatakowało wszystkimi siłami i zaczęło zdobywać kolejne bramki. Wyrównał Kaczor, a jednym strzałem na listę snajperów wpisał się również Daniel Kucharuk. Gdy na pięć minut przed końcem starcia Kaczor skompletował hat-tricka, jego drużyna przełączyła się na tryb defensywny. PKO BP atakowało, ale mur postawiony przez Okularników był zbyt szczelny by przez niego się przebić. To był dowód na dojrzałość zawodników z ulicy Solec, gdy trzeba było zawzięcie atakowali, a gdy prowadzili spokojnie organizowali się w defensywie.
VERMARI może beztrosko świętować swój świetny sezon, którego początek nie był najlepszy. Udało im się jednak podnieść i zostaną nagrodzeni złotymi medalami. To kolejny dowód na to, że prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym jak kończą.
Zawodnik meczu: Krzysztof Kaczor [VERMARI]
Lider zespołu, kończył akcje, ale także nie bał się rozgrywać. Każda akcja zespołu nosiła na sobie jego znak jakości.
Damian Ambrochowicz
