Świetne widowisko z podziałem punktów
W smakowicie zapowiadającym się II-ligowym daniu spotkały się ekipy SIKA Poland oraz COMPENSA. Potrawa zaserwowana przez obie strony okazała się znakomita, a do tego dynamiczna i zadowoliła z pewnością najbardziej wybredne gusta.
Już po kilku minutach gry można było się zorientować, że w meczu będzie niezwykle dużo motoryki, energetyki z obu stron. Zapewne zwycięży ta drużyna, która zachowa więcej sił w niełatwych, deszczowych warunkach. Jako pierwsi rywali napoczęli Ubezpieczyciele. Uczynił to niezawodny Mateusz Minchberg, któremu asystował Karol Domżała. Nie minęło jednak 60 sekund i na tablicy mieliśmy rezultat remisowy. Maciej Boguszewski na własnej połowie kapitalnie „nawinął” rywala, po czym poszedł na przebój w kierunku bramki oponentów i tę cudowną akcję zakończył skutecznym strzałem. Przed przerwą oglądaliśmy dużo prób wychodzenia na wolne pozycje. Kiedy już to się udawało, „pozostawało” dobrze uderzyć piłkę w kierunku bramki, jednak strzały w większości leciały tak, że zarówno Piotr Sztandur, jak i Jarosław Dusiński bez problemu sobie z nimi radzili.
W drugiej połowie tempo nie opadło, jednak „Biało-Zieloni” postawili na bardziej na rozegranie od tyłu, na atak pozycyjny. Taktyka ta na nic się jednak zdała, ponieważ COMPENSA wyszła na ponowne prowadzenie, ale po akcji z kontry. Mateusz Minchberg odpłacił się Karolowi Domżale asystą i ten zdobył bramkę. Ubezpieczyciele poszli za ciosem, w 30. minucie prowadzili już 3:1, a stało się tak po asyście Arkadiusza Bagińskiego i golu Bartosza Okrasy. W trakcie pierwszej połowy słychać było głosy, że mecz może się rozstrzygnąć po tym, jak któraś z drużyn obejmie minimum dwubramkowe prowadzenie. Nic z tych rzeczy. Chemicy szybko się podnieśli i po kilkudziesięciu sekundach uzyskali bramkę kontaktową. Podanie Artura Prokopiuka na trafienie zamienił Karol Bujalski. W 36. minucie wynik rywalizacji ustalił Bartłomiej Rogala, który po zagraniu od Karola Bujalskiego precyzyjnym strzałem z prawej strony w dalszy róg umieścił piłkę tuż przy słupku bramki.
Zawodnik meczu: Maciej Boguszewski [SIKA Poland]
Maciej potwierdził to, do czego wszystkich przyzwyczaił. Były to: skuteczna gra w defensywie oraz dobra współpraca z Karolem Bujalskim. Do tego dołożył błysk indywidualnego geniuszu, który wyraził się w pięknej akcji zakończonej golem.
