SIKA Poland odbija się od dna
Plusy:
+ Końcówka pierwszej połowy Ubezpieczycieli: pod koniec nieco bezpłciowych premierowych 20 minut, Biali zaczęli coraz śmielej atakować, ostatnie kilka minut przyniosło całkiem sporo mocnych, celnych strzałów
+ Ożywienie w drugiej połowie: ostatnie 20 minut w końcu przyniosło kilka bramek
+ Michał Choroś: jego ewolucje na bramce były momentami zdumiewające - Michał wychodził z bramki, rozgrywał piłkę przed polem karnym, skakał do piąstkowania. Szkoda, że po jednej z nich sędzia musiał odgwizdać jedenastkę
Minusy:
- Gol samobójczy: ten rykoszet na pewno podwójnie zabolał Karola Domżałę - a szkoda, bo rozegrał bardzo solidne spotkanie
- Słaba pierwsza połowa meczu: jak na najwyższą ligę była po prostu nudna
